GDZIE ZMIERZA NASZ SPORT?

Mimo, że jest to blog o koszykówce, pozwolę sobie “odejść” od tematu. Powodem nietypowego postu, są sytuację jakie mają ostatnio miejsce w polskim sporcie- tym profesjonalnym, jak i młodzieżowym. Poruszę 3 tematy, w których w sposób subiektywny wyrażę opinie. 1 Dzielnicowe (Targówek) biegi przełajowe szkół średnich. 2 Polska reprezentacja na ME w koszykówce. 3 Finał Drużynowych Mistrzostw Polski na żużlu. 

1) Sprawa dla mnie najbardziej bulwersująca. Biegi przełajowe szkół średnich- mistrzostwa Targówka. 
4 kategorie- 1500chł (półtora okrążenia), 3000chł(3 okrążęnia), 1000dzw(1 okrążenie), 2000dzw(2 okrążenia).
Dla wielu biegi totalnie bez znaczenia, ale…
Jedna ze szkół zdobyła 3 medale zwykłym oszustwem. Za każdym razem w ten sam sposób. Sposób prymitywny- chowamy się w połowie 1 okrążenia i wybiegamy zza krzaków na ostatnim okrążeniu. Zawodnicy nie wiedzą co to sport- przerażające. Jak smakuje takie zwycięstwo? Moim zdaniem fatalnie. Bardziej bulwersujące jest zachowanie nauczyciela tych zawodników. Kobieta widząc to wszystko, nie reaguje. Czego ta kobieta uczy? Kim ona jest? Totalna kompromitacja. Na wstę piej napisałem, że szkoła to oszukała w 3 biegach… Jedynym w którym była uczciwa był bieg na 1000m dzw. Dlaczego? Bo nie było jak oszukać. Gratuleje WIELKIEGO SUKCESU. 
Ciekawe jak czują się ci “zwycięzcy” którzy oszukując widzieli zawodników innych szkół którzy mdleli, wymiotowali, plakali z wyczerpania. Dla mnie to właśnie te osoby są wielkie i są zwycięzcami, są prawdziwymi sportowcami, którzy dali z siebie wszystko (a nawet więcej). W tym miejscu dziękuję wszystkim którzy godnie reprezentowali swoje szkoły. Szczególnie dziękuję tym którzy pobiegli ponad swoje siły i pokazali charakter. Wasza postawa jest budująca! CII LO i Gimnazjum 144 dziękuję- pokazaliście co to sport, charakter i wola walki! (Gałązka- wymiotował, Zuzia, Daga, Jordan długo dochodziły do siebie po biegu, Sandra biegła po operacji, Adrian, Trojan, Patryk, Zawiła, Szara, Maja, Janek, Szarik, Bartek- dali z siebie wszystko!) DLA MNIE JESTEŚCIE WIELCY!

2) Wynik na ME w koszykówce był, jaki był i rozpisywać się nie będę. Określenie go mianem fatalnego jest chyba najtrafniejszym epitetem.
Martwi mnie jednak co innego. Koszykówka jako sport drużynowy, niesie (przynajmniej tak mi się wydaje) szereg wartości. Uczy pokory, poszanowania przeciwnika, współpracy, zaufania, walki do końca. W ostatnim czasie odbyłem sporo rozmów z trenerami innych klubów- w tym niekoniecznie koszykarskich. Usłyszałem wiele opini. Uważam, że kilka jest wyjątkowo trafnych. Niestety te trafne opinie podważają wartości o których wspomniałem wyżej.
Oto moim zdaniem główne “grzechy” reprezentacji Polski na Eurobaskecie 2013.
a) Brak wspólnego celu. Zaniepokoiło mnie to już przed Eurobasketem. Każdy zawodnik wypowiadający się w mediach, mówił co innego. Jedni mówili o medalu, inni o wyjściu z grupy, jeszcze inni o awansie na MŚ (min 7 miejsce), kolejni o zagraniu dobrych mistrzostw i daniu z siebie tego, co najlepsze. Zawodnicy powinni mieć cel wspólny, jasno określony, realny, ambitny. Myślę, że jest to rola trenera, z której nasz selekcjoner się nie wywiązał. Jednak nie to jest najgorsze. Celem głównym wszystkich zawodników, powinno być dobro reprezentacji. Bycie członkiem REPREZENTACJI POLSKI to wielki honor. Wszystkie osobiste cele powinny być podporządkowane drużynie, a nie temu, żeby lepiej pokazać sie przed skautami, żeby wymusić wyższy kontrakt w na przyszły sezon, czy pokazać koledze z drużyny że JA tu jestem najważniejszy. W kadrze jak i w każdej drużynie, nie ma miejsca na JA, jesteśmy tylko MY. Najwyraźniej tego nam bardzo zabrakło…. 

b) Maciej Lampe. Maciej Lampe-świetny zawodnik, możliwe że jeden z najlepszych na Starym Kontynencie. Jednak przez swoje JA tego nie pokazał. Grał słabo, samolubnie. Jego konflikt z Marcinem Gortatem nie jest chyba dla nikogo tajemnicą. Niestety ten konflikt był dla Lampego ważniejszy niż dobro drużyny. Jednak tu po raz kolejny, moim zdaniem, zawalił nasz trener. Dlaczego? A to dlatego, że skoro nie był z stanie podzielić ich ról na boisku, oraz poza nim. A skoro nie udało mu się tego zrobić w okresie przygotowawczym, powinien z któregoś zrezygnować. Nic gorszego niż słaba atmosfera w kadrze, kłótnie w szatni. Michał Ignerski prezentował się lepiej od Maćka, nie dlatego że jest lepszym zawodnikiem, a dlatego że lepiej współpracował z resztą zespołu. Wiem, że trener jest rozliczany z wyników, oraz że odsunięcie Lampego od składu byłoby szokiem, ale może byłoby warto…

c) Rola Marcina Gortata w kadrze. Jest to wspaniały zawodnik, center, jakiego w polskim baskecie nie pamiętam. Silny, waleczny, pracowity. Świetnie promuje też koszykówkę w Polsce. Jednak w NBA, w którym gra od kilku ładnych sezonów, nie jest liderem zespołu, na którego w kadrze troszkę na siłę był kreowany. Jest to typ zawodnika zadaniowego. Zaraz ktoś powie, że jak zawodnikiem zadaniowym może być gracz który rzucał po 20 pkt. i zbierał po 11 piłek. Może i jest zawodnikiem zadaniowym. Marcin Gortat jest jednym z najlepszych na świecie zawodnikiem zadaniowym. Nie kreuje sobie zbyt wielu pozycji rzutowych (ewentualnie po zbiórce, lub po doskonałym dograniu od kolegi z drużyny), zawsze w NBA ktoś inny był tym liderem. Marcin był fenomenalnym dopełnieniem. Chciałbym tu dodać, że w moim odczuciu nie ma tu winy Marcina, a trenera, który tak tym pokierował. Oczywiście skupiłem się na LIDEROWANIU na boisku, a nie poza nim. 

d) Zlekceważenie przeciwników. Kim jesteśmy w koszykarskim świecie? Nie oszukujmy się, nie znaczymy zbyt wiele. Jednak przed meczem z Gruzinami nie zauważyłem pełnego skupienia, zaangażowania. Gdzie jest POKORA? Bez niej w sporcie niczego nie osiągniemy…

POKORA, WSPÓŁPRACA, ZAUFANIE, WSPÓLNE CELE, DRUŻYNA. Tego niestety zabrakło.

3) Finał DMP na żużlu- kompromitacja najlepszej żużlowej ligi świata. Nie będę skupiał się na przewinieniu zespołu z Torunia, który rewanżowy mecz oddał walkowerem na 3 godziny przed meczem. Skupie się znowu na wartościach. A więc walka do końca, poszanowanie rywala oraz kibiców. Sport zawodowy jest i był dla kibiców. Jak można wystawić do wiatru 17 000 kibiców na stadionie, setki tysięcie przed telewizorami, kilkuset SWOICH kibiców, którzy mimo małych szans na awans przejechali 300km by dopingować zawodników. Jest to dla mnie coś absurdalnego. Kibice chcieli obejrzeć walkę. Walka do samego końca. Walka do samego końca to jedna z pięknych cech sportu, którą zarząd zespołu UNIBAXU poprostu zdeptał. Dopóki walczysz jesteś zwycięzcą… Czego uczymy takim zachowaniem kolejne pokolenia? Tego że tylko pieniądz się liczy? Tego że lepiej się wycować, gdy porażka prawie pewna? Gdzie jest sport?!

GDZIE ZMIERZA POLSKI SPORT?

 

Obóz letni. Tuczno 2013

Wczoraj wróciliśmy z obozów w Tucznie.

Pierwsze dwa tygodnie przygotowywała się do kolejnego sezonu mała grupka chłopców z rocznika 2001 (Kostek Ruciński, Oskar Włostowski, Kuba Komorowski i Olek Gajewski). Cieszę się, że ta czwórka pojachała na obóz, mimo iż wcześniej uczestmiczyliśmy w Festiwalu Koszykówki w Koszalinie. Cała grupa zrobiła duży postęp. Trenowaliśmy raz dziennie razem z mocnym rocznikiem 2000. Resztę czasu spędzaliśmy na plażowaniu, zwiedzaniu zamku, wycieczce do zoo safarii czy wyprawie do fabryki czekolady. Cieszy mnie zaangażowanie chłopców, oraz ciężka praca jaką wykonali przez te 13 dni, poprawiając swoje umiejętności techniczne.

Po powrocie do Warszawy w sobotę 10 sierpnia, 11 sierpnia w niedzielę wyruszyliśmy z zespołem 97/98 (oraz 3 chłopców z rocznika 99) z powrotem do Tuczna.
Niestety już na zbiórce czekała na mnie niemiła niespodzianka, okazało się, że trzech zawodników na nią nie dotarło.
Pierwszego dnia zapowiedziałem chłopcom ciężką pracy i wydaję mi się, że te słowa najlepiej oddają przebieg tego obozu. Trenowaliśmy systemem 4-3-3, czyli 4 dni treningowe, dzień przerywy, 3 dni treningowe, dzień przerwy i 3 dni treningowe. Hasłem głównym tego obozu była DOKŁADNOŚĆ. Realizowaliśmy założenia treningowe na 2-godzinnym treningu na hali sportowej, oraz na połtoragodzinnym treningu biegowym- uwielbianym przez wszystkich;) Warunki pogodowe, mimo że dużo gorsze niż na pierwszym obozie, nie złamały nas i trenowaliśmy bardzo twardo od pierwszego do ostatniego dnia, czy to w deszczu, czy w słońcu . Zbudowaliśmy “mocne” nogi, co będzie fundamentem do dobrej gry w obronie, poprawiliśmy szybkość oraz skoczność, co pozwoli nam wygrywać pojedynki 1 na 1. Popracowaliśmy również nad elementami technicznymi i koordynacją ruchową.
Obóz wszyscy zawodnicy przepracowali bardzo sumiennie, za co im dziękuję. Radę, mimo moich obaw, dał również Marcel (nasz nowy zawodnik 196cm), który również od razu “złapał” świetny kontakt z zespołem i wierzę, że będzie solidnym wzmocnieniem.
Na końcu wielkie DZIĘKI dla Sławka (asertywnego;)- trenera umysłowego za “trening głowy” i dla Kamila pomagającego mi w treningach.
Teraz czeka nas tydzień pracy techniczno-taktycznej na hali oraz odnowa biologiczna na basenie, a następnie kilka turniejów.

OBOZY W TUCZNIE UWAŻAM ZA UDANE.

 

Podsumowanie Festiwalu Koszykówki w Koszalinie

Wróciliśmy, w moim odczuciu, z bardzo przydatnego pod względem sportowym Festiwalu Koszykówki.

Rozegraliśmy w trakcie 11 dni kilkanaście meczów (większość zakończyła się naszymi zwycięstwami). Rywalizowaliśmy, zgodnie z założeniem, z jak najlepszym drużynami. Plan udało się zrealizować w 95% ponieważ nie udało nam się zagrać z Pogonią Ruda Śląska. W każdym meczu chłopcy uczyli się bardzo wiele, grając przeciwko różnorodnym (pod względem warunków fizycznych, oraz sposobu gry) zespołom. Od początku powtarzałem chłopcom, że wynik w Koszalinie jest sprawą drugorzędną, że liczy się dobra gra i mimo wszystko wypoczynek i zabawa- w końcu byliśmy na wakacjach:) Muszę pochwalić moich młodych zawodników za postawę, zarówno na boisku (poza pierwszym meczem zaangażowanie było pełne), jak i za zachowanie pozaboiskowe- nie sprawiali praktycznie problemów, świetnie dopingowali dziewczyny z Naszego klubu. Jeśli chodzi o stronę czysto sportową, cieszę się, że zaczynamy lepiej bronić, oraz grać bardziej zespołowo.

W przedostatni dzień rozegrany został mecz ALL-STARS do którego powołani zostali Misio i Tymek. Wypadli w nim bardzo dobrze, będąc czołowymi zawodnikami swojego zespołu.
Jednym z nielicznych minusów festiwalu były sale sportowe, które były malutkie.

Podsumowując, uważam festiwal za bardzo udany. Jestem przekonany, że chłopcy wypoczęli, zintegrowali się i zdecydowanie podnieśli swój poziom sportowy. Nie wyobrażam sobie, aby jakikolwiek trener z naszego klubu, mając taką możliwość, na ten festiwal nie pojechał.
Niebawem dodam kilka zdjęć z Koszalina:)

PRZYGOTOWANIE do obozu. MAŁY PROGRAM

W związku z tym, że dostałem kilka pytań o rodzaj przygotowania do obozu, napiszę tutaj.

Na początku chciałbym zaznaczyć, że więcej nie zawsze znaczy lepiej. To oznacza mniej więcej tyle, że jeśli ktoś będzie wykonywał mój program ćwiczeń i zrobi więcej powtórzeń, niekoniecznie wpłynie to dobrze na jego przygotowanie. Skupcie się bardziej na dokładnym wykonywaniu danego ćwiczenia, oraz na systematyczności. Cały program podzieliłem na 4 części. Pomiędzy nimi jest dzień odpoczynku. Jeśli cały program wykonacie sumiennie, będziecie dobrze przygotowani do obozu, na co bardzo liczę:)

1 i 2 dzień- bieg interwałowy 120s trucht 10s sprint. (6 powtórzeń) przerwy- do pełnego wypoczynku. Po wszystkim bieg ciągły 15 minut.

3 dzień- odpoczynek.

4,5 i 6 dzień- bieg interwałowy 60s trucht 8s sprint. (8 powtórzeń) przerwy- do pełnego wypoczynku. Po wszystkim 6×30 “brzuszków”

7 dzień- odpoczynek

8,9,10 dzień 10 sprintów po 10 sekund. Po wszystkim bieg 10 minut. 6x 20 “pompek”.

11 dzień- odpoczynek

12,13,14 dzień 5s sprintu, 20 sekund truchtu. Całość powtarzamy 12 razy. Pomiędzy każdym powtórzeniem wykonujemy 5 “delfinków”. Po wszystkim bieg ciągły 15 minut.

NIECH MOC BĘDZIE Z WAMI

Kto wykona ten cykl- koniecznie dajcie mi znać! Na FB, SMS, lub w komentarzu!

Image

Trening (indywidualnych umiejętności koszykarskich)…DOM

Cały proces treningowy (indywidualnych umiejętności) jest jak stawianie domu. Za młodu budujemy fundamenty (są to postawy koszykarskie),później stawiamy ściany (czyli kształtowanie techniki indywidualnej) oraz dach. Na sam koniec robimy aranżacje (upiększamy naszą koszykówkę szeregiem efektownych zagrań).

Każdy trening w wieku młodzieżowym porównałbym do cegiełki- którą dokładamy by zbudować dom. Odpuszczając trening, nie dokładamy kolejnej cegiełki przez co nasz dom staje się słabszy. Co więcej przed każdym treningiem stajemy przed wyborem czy będę dawał z siebie wszystko? Czy moje zaangażowanie będzie na 100%? Porównałbym to do wyboru rodzaju cegły z jakiej budujemy dom. Starając się mniej na treningu, wybieramy gorszą cegłą. Jak wiadomo, żeby dom był porządny, najlepiej gdy jest zbudowany z jak najlepszych cegieł.

To od Was zależy z czego wybudujecie swój dom. Czy będzie to dom bez dziur(pustych miejscach po cegłach-opuszczonych treningach), i czy będzie to dom zbudowany z materiałów najwyższej jakości (wzorowo przepracowanych treningach). 
Dokonajcie właściwego wyboru:)

ImageImage

Dzięki za sezon! Podsumowanie każdego zawodnika.

Zacznę od najmłodszych:

Tymek- wykonał świetną pracę, jest liderem zespołu, bardzo ułożony technicznie (jak na swój wiek). Minus za krytykowanie kolegów z zespołu- myślę jednak, że szybko to zwalczymy.Druga rzecz- więcej podań-więcej zaufania do kolegów z zespołu. Ocena za sezon celujący-

Misio- zawsze obecny na treningu, jednak czasem spóźniony. Misio zrobił duży postęp, jest coraz mobilniejszy. Podoba mi się jego zaangażowanie w czasie meczu. Ocena za sezon celujący-

Cygan- zrobił chyba największy postęp. Mimo braków koordynacyjnych, bardzo ważne ogniwo naszego zespołu. Zawsze obecny na treningach i meczach. Ocena: celujący-

Włoszczu- wielkie możliwości. Brakuje mu systematyczności (TRENINGI) jeśli chodzi o mecze- tu nie mam zastrzeżeń. Jeśli frekwencja na treningach wzrośnie będzie rewelacyjnie. Póki co ocena za sezon bdb-

Filip- jeśli jest na treningu, a jest 2 razy w tygodniu, ćwiczy sumiennie i jestem bardzo zadowolony. W następnym sezonie musimy zwiększyć liczbę treningów do 3. Musimy też wyzwolić większą agrsje w jego grze. Bardzo ważne ogniwo naszego zespołu. Ocena bdb+

Bobo- jeśli mu się chce, może bardzo dużo. Musi jednak zrozumieć, że dojść do czegoś można tylko ciężką pracą. Nie ma tu drogi na skróty, z których Bobo niestety nieraz korzysta. Duży plus za systematyczność w chodzeniu na treningi i mecze. Ocena bdb

Eryk- fajnie wygląda technicznie, dobry rzut, sumienny, obowiązkowy. Na meczach trochę się jednak pali i ma tendencje do “klepania w miejscu”. Jednak jeśli nadal będzie pracował tak jak pracuje, będzie bardzo dobrze. Ocena celujący-

Trojan- największy walczak w zespole. Musi popracować nad obroną i przestać udawać że  broni. Poza tym bez zastrzeżeń. Ocena celujący-

Milito- sumienny, pracowity. Jeszcze trochę za dużo ciałka:P Wielka szkoda, że nie pojedzie ani na obóz ani na festiwal- bardzo dużo straci. Ocena bdb–

Gajek- duży postęp. Jeśli przestanie się bać będzie jeszcze lepiej. Z miesiąca na miesiąc coraz sumienniejszy. Ocena bdb+

Lewy- przyszedł dość późno do nas ale widzę w nim potencjał. Póki co zbyt krótko trenuje aby go ocenić.

Szerszeń- Podobnie jak Milito brak obozu lub festiwalu odbije się bardzo niekorzystnie. Zaangażowany i pracowity. Minus za ostatni miesiąc, w którym trochę się opuścił. Jednak w nim też widzę potencjał. Ocena db+

Jasiek- trenuje zbyt krótko aby oceniać. jest jednak szybki a to w koszykówce bardzo dużo. Myślę że będzie bardzo przydatny.

Kostek- trenuje raz w tygodniu, co widać. Na treningu i meczu zazwyczaj zaangażowany. Szczególnie ostatnio chyba zrozumiał że musi się przykładać. Ocena bdb

Krzysiek- duuuży talent. Jednak obibok jakich mało. Jeśli weźmie się do pracy będzie bardzo fajnie. Ocena bdb

 

98:

Ciebiel- lider zespołu. Nie ma problemu z pojechaniem na turnieje ze starszymi. Duży postęp. Czasem nieusłuchany i to chyba jedyny minus. Ocena celujący-

Karol- tu sytuacja podobna jak u Ciebiela. Ostatnio mieliśmy małe problemy komunikacyjne, ale mam nadzieję że wszystko mamy za sobą. Bardzo ważny zawodnik. Ocena celujący —

Posto- talent. Szkoda, że ćwiczy kiedy mu się chce. Gdyby chciało mu się zawsze, byłby jednym z najlepszych w tej lidze. + za występy w 97. Ocena bdb+

Blacha- dobry technicznie. Myślący na boisku- to bardzo dużo. Gdyby jeszcze grał z 97…. Ocena bdb

Tomek- wykonuje dużo niedocenianej pracy. Cenie bardzo tego zawodnika i jest ważnym ogniwem tego zespołu. Szkoda że ostatnio się opuścił. Mam nadzieję że z nowym sezonem powróci dawny Tomasz:P ocena bdb

Bobi- jeśli trenuje, od razu widać efekty. jednak częściej nie trenuje a szkoda, bo warunki ma. Ocena dostateczny

Dawid- niewątpliwie zrobił duży postęp. Jednak strasznie bojaźliwie gra. Ocena dobry

Igor- waleczny, chętny do gry. Słabo jednak wygląda sprawa z systematycznością i wagą. Ocena dostateczny

 

 

97

Kostek- lider zespołu. Dużo widzi, dużo myśli i dużo rzuca. Niestety to ostatnie czasem jest troszkę na siłę. Duży talent jednak największy obibok jakiego znam!!!!! Ocena bdb+

Adi- duuuuzy postęp w zasadzie na każdej płaszczyźnie. Waleczny. Czasem zbyt nerwowy na boisku. Świetnie przepracowany sezon. Ocena celujący

Patryk- niewyobrażalny postęp. A wszystko tylko i wyłącznie dzięki swojej pracy. Świetny w kontrze i w obronie zawodnika z piłką. Troszkę słabszy rzut. Ocena celujący –

Maja- faja:P obibok, jeśli chce i zjawia się na treningu od razu są efekty. Mam nadzieję że zmądrzeje w LO. Ocena dobry–

Zawiła- słaby technicznie- ze względu na to że nie słucha. Jednak dobry w obronie i kontrataku. Baaaardzo duży postęp jeśli chodzi o zachowanie. Sumienny. Ocena bdb-

Trojan- cicha woda. Bardzo pożyteczny zawodnik. Do tego waleczny i potrafiący dobrze punktować. Musi jednak uwierzyć w siebie!!! Ocena celujący-

Gałązka- koncepcja i wszystko jasne. Jeśli bardziej zaufa trenerom będzie dobrze. Pokładam w Tobie duże nadzieje. Ocena bdb+

Janek- dobry technicznie, widać że chce się uczyć i rozwijać. Nieraz jednak zbyt dużo prostych błędów. W LO myślę, że wszystko już poukładamy. Ocena bdb

Filip, Tokar, Cziter- dzięki za grę, szkoda że już Was z nami nie będzie. Każdy z Was wnosił coś do zespołu. Jeszcze raz dzięki za pracę, zaangażowanie i tworzenie teamu.